Tab Article
Któż z nas choć raz nie przywołał takich kwestii, jak „Dzwonię do ciebie, bo niestety nie mogę z tobą rozmawiać”? Kto nie zanucił słynnego przeboju Jarząbka „Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu”?
„Miś” – kultowy film Stanisława Barei powraca w wersji zremasterowanej – z doskonałą jakością obrazu i dźwięku.
Stanisław Tym w roli Ryszarda Ochódzkiego bawi swoją głupotą, straszy prymitywizmem i imponuje sprytem. Klub „Tęcza”, nowe świeckie tradycje, urząd paszportowy, publiczna komunikacja miejska, jak i inne absurdy późnego PRL-u trzymają się mocno. Niektóre są tylko wciąż śmieszne, inne nadal porażająco aktualne. „Misia” nie trzeba reklamować, „Miś” to mistrzostwo intelektualne świata na skalę naszych potrzeb