SEARCH
Phone orders. Call: 877.567.BOOK
773.282.4222

 

Blog Anne Frank

 

 

 

Czy Anne Frank pisałaby blog zamiast dziennika, gdyby w czasie II wojny światowej istniały komputery personalne oraz serwisy internetowe i były one tak powszechnie dostępne jak są teraz?

Tak postawione pytanie stawia natychmiast sporo znaków zapytania między innymi o kształt wojny, w czasie której ludzie na okupowanych terenach mają szeroki dostęp do mediów elektronicznych, ale obserwując współczesne konflikty militarne i znając nieskończoną pomysłowość ludzi w wynajdowaniu coraz to ciekawszych metod wzajemnego zabijania się, nie widzę szczególnego problemu w potwierdzeniu tezy, iż Anne Frank mogłaby pisać blog zamiast dziennika. Niewiele to ma do rzeczy, ale warto chyba wspomnieć, iż sam internet jest przecież u swych początków wynalazkiem sensu stricto wojskowym.

 

Poza tymi ogólnościami trzeba również zwrócić uwagę na szczególne cechy osobowościowe nastoletniej autorki Dziennika, która była niesłychanie inteligentna, oczytana i literacko utalentowana. Jej pasja mówienia, argumentowania, zabaw literackich, układania drzew genealogicznych, badania biografii, zamiłowania do historii, nieustannego czytania i uczenia się języków obcych była czymś tak naturalnym, że trudno sobie wyobrazić, iż nie czuła ogromnej potrzeby dzielenia się z innymi tym wszystkim, co dla niej było ważne. To właśnie chęć komunikowania się, dzielenia z kimś, pokazywania i przekazywania komuś swoich doświadczeń, przeżyć, przemyśleń, doznań, opinii i sądów leży u podstaw zarówno pisania dzienników jak i ostatnio szalenie popularnych blogów. Zawrotna kariera internetowego blogu wynika z jego nieskończonej praktycznie dostępności i prawie natychmiastowej interaktywności. Jakkolwiek początkowo test blogowy kierujemy do anonimowego odbiorcy to bardzo szybko możemy nawiązać konkretny kontakt z bardzo określonym jednostkowym lub grupowym odbiorcą. Wchodzimy tym samym w wirtualny dialog zależności piszącego i czytających pokonując tym samym, przynajmniej częściowo, poczucie osamotnienia i wyalienowania.

 

Podobne, a w zasadzie identyczne założenie leżało przecież u podstaw Dziennika, który postanowiła pisać trzynastoletnia Anne w czasie niemieckiej okupacji Holandii – była nim chęć i próba pokonania albo przezwyciężenia samotności wynikająca w przypadku Anne z nieoczekiwanej i kompletnie niezasłużonej konieczności życia w zamknięciu. Opisywanie spraw i problemów codziennego życia oraz opatrywanie ich komentarzami działo się czy też miało miejsce w sytuacji nieustannej konieczności przebywania wśród ludzi. Ten kontekst „skazania” na ciągłe bycie z innymi wcale nie zmieniał jednak istotnego faktu, iż Anne czuła się dotkliwie samotna i nierozumiana, nawet przez swych najbliższych. Dlatego wymyśliła przecież fikcyjną przyjaciółkę Kitty, której była w stanie zupełnie zaufać i powierzać najbardziej intymne i skryte przemyślenia na temat swojej matki, ojca, swej seksualności, pierwszej miłości, przyjaciół, szkoły a potem wojny i Żydów a nawet polityki. Oczekiwała od Kitty zrozumienia, współczucia, wyrozumiałości, a przede wszystkim akceptacji w świecie obcym, nieprzyjaznym, groźnym, niebezpiecznym i trudnym, jeśli w ogóle możliwym, do zaakceptowania przez nastolatkę. Praktycznie identyczne kategorie opisujące świat determinują bardzo wielu współczesnych autorów blogów do ich pisania.

 

Jak bardzo blisko siebie sytuują się te dwa, pozornie tylko odległe od siebie sposoby zapisywania swoich przeżyć pokazują ich definicje:

Dziennik (diariusz, dyariusz) — zapiski bieżące, rodzaj pamiętnika, sporządzane dla potrzeb własnych, lub w charakterze twórczości literackiej (publikowanej na bieżąco, lub później w postaci zbiorczej). Od zapisywania wspomnień dotyczących tych samych czasów, dziennik odróżnia się tym, że jest sporządzany na bieżąco, co w praktyce przejawia się zupełnie inną optyką — inne rzeczy są uznawane za warte upamiętnienia i inaczej są uwypuklane. Dziennik, w porównaniu ze wspomnieniami, ma większą wartość historyczną jako tekst źródłowy.

Weblog (w skrócie blog) jest to rodzaj strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno, zaczynając od najnowszego. Blogi zazwyczaj posiadają system archiwizacji wpisów, możliwość komentowania wpisów przez czytelników, a także zestaw linków (tradycyjnie umieszczany w bocznej kolumnie): do blogów polecanych przez autora (tzw. blogroll) i innego rodzaju stron WWW. Blogi najczęściej mają osobisty charakter i służą jako internetowe pamiętniki. Takie blogi zawierają osobiste przemyślenia, uwagi, komentarze, rysunki, a nawet nagrania, przedstawiając w ten sposób światopogląd autora.

Obydwa sposoby opisu jednostkowej rzeczywistości wewnętrznej i zewnętrznej autora są oczywiście metodą, często nieuświadomionej albo podświadomie stosowanej terapii pozwalającej na oswojenie swoich lęków i problemów, głównie wynikających z faktu bycia samotnym i to bez względu na rodzaj czy typ samotności.

Są oczywiście również fundamentalne różnice pomiędzy tekstem Anne Frank i jakimkolwiek blogiem współczesnego nastolatka. Pomińmy oczywiście wybitną inteligencję i wiele talentów autorki, które to cechy nie zawsze, albo raczej bardzo rzadko, da się przypisać autorom blogów – żeby skoncentrować się na rzeczy podstawowej – my znamy dalsze losy nastoletniej Żydówki i to jest jeden z istotnych, jeśli nie najistotniejszy aspekt, który determinuje nasze nastawienie i sposób odbioru Dziennika.

 

Jedna z czytelniczek napisała w komentarzach do najnowszego, uzupełnionego o pięć odnalezionych w 1998 roku stron, wydania Dziennika, iż:

„Czytając „Dziennik” Anne Frank, czułam się jak przestępca wkradający się w czyjeś życie. Jednak wiem, że Anne chciała, by jej dziennik został wydany. Czuję się usprawiedliwiona. Lektura tej książki nie jest łatwa. Od początku wiedziałam, że Anne zginęła, że kryjówka jej rodziny została wykryta. Ciężko było mi poznawać Anne, przeżywać z nią trudy i strach związane z koniecznością ukrywania się, jak i jej pierwszą miłość, kłótnie z rodzicami. Anne marzyła jak każda nastolatka, miała plany i cele. Myślała o swoim życiu po wojnie. Ja wiedziałam, że to tylko marzenia…
To bardzo osobista relacja, zresztą jak każdy dziennik, ale jednocześnie wyjątkowa. Do końca żywiłam nadzieję, że może coś się zmieni, że może jednak oni przeżyją.”

 

Ale nawet ta modyfikacja czy też kontrowersyjne metody redagowania zachowanych wersji tekstu Dziennika nie zmienia podstawowego założenia tego artukułu, iż Anne Frank jest jedną z najbardziej fascynujących „blogerek” prekursorek – jest po prostu „blogerką” kultową.

 

Zbyszek Kruczalak

www.domksiazki.com

 

Dziennik (Oficyna),12 czerwca 1942 – 1 sierpnia 9144, Anne Frank, Znak, Kraków 2003, s.314.