SEARCH
Phone orders. Call: 877.567.BOOK
773.282.4222

Sobota - dzień, jak nie co dzień

 

"Strzeżcie się utopistów,

żarliwych ludzi znających drogę

do idealnego społecznego porzadku"

[Sobota, s.314]

 

 

Każda kolejna powieść Iana McEwana wzbudza wielkie zainteresowanie wśród czytelników i krytyków, co stanowi stosunkowo rzadki fenomen, gdyż zwykle to, co emocjonuje pierwszych jest raczej powszechnie lekceważone przez zawodowych recenzentów. Zdecydowanie najlepsze oceny dostała "Pokuta", o której napisano między innymi:

"Na powitanie nowego tysiąclecia (w 2001 r.) ukazała się książka, o której najczęściej mówiono z entuzjazmem. Pierwsze arcydzieło XXI wieku? Czas pokaże. Na razie powieść Iana McEwana "Pokuta" została uznana za jedno z najwybitniejszych osiągnięć literackich nie tylko w Anglii, lecz na całym czytającym jeszcze świecie. To ogromny sukces, zważywszy na to, że tworzą ciągle Gabriel García Márquez, Milan Kundera, Günter Grass, Thomas Pynchon i inne znakomitości.
"Pokuta zawiera misterny traktat o filozofii czasu dotkniętej przez relatywizm. To opowieść o nieśmiertelnej miłości, to rozprawa o wolności twórcy. McEwan każe swej bohaterce balansować między fikcją a rzeczywistością. Miesza przeszłość, teraźniejszość i czas, który zaistniał tylko w wyobraźni. Po mistrzowsku odwołuje się do Williama Faulknera i Marcela Prousta, tworząc mimo wszystko historię, która może dostarczyć satysfakcji zarówno profesorowi Oksfordu, jak i gospodyni domowej". [Tomkowski]

 

Inne książki McEwana były również niezwykle ciepło przyjmowane i omawiane. Znakomity "Amsterdam" - jedna z jego najlepiej skonstruowanych opowieści o samotnym, ambitnym i sfrustrowanym kompozytorze, może być albo fascynującą zabawą literacką w odkrywanie struktury kompozycyjnej, albo po prostu świetną powieścią psychologiczną. Jedna z czytelniczek napisała o niej:

"Jest to opowieść o męskich niepokojach, pasjach, twórczej szamotaninie serca i pogoni za zaistnieniem ? mimo wszystko i wbrew wszystkiemu, nawet wbrew moralności; o chorobliwej potrzebie samorealizacji i ciężarze odpowiedzialności społecznej; o samotności w tłumie i braku zrozumienia.

Ale przede wszystkim jest o uczuciach - skrajnych, a tak bardzo z sobą splecionych - o miłości, nienawiści i zazdrości; miłości do jednej kobiety widzianej oczyma czterech mężczyzn; miłości, która determinuje ich działania na różnych płaszczyznach. I o nienawiści - często będącej poza ich świadomością, oraz zazdrości, przepełniającej gorzko i po sam brzeg. O uczuciach, które zabijają - dosłownie i w przenośni.
Kobieta, będąca powodem tych jakże zawikłanych przeżyć i doznań, pojawia się w powieści jedynie jako delikatne, milczące tło, gdyż akcja rozgrywa się tuż po jej śmierci".[Sikorska-Celka]
Podobnie rzecz się ma z inną powieścią McEwana zatytułowaną "Przetrzymać tę miłość". Znowu czytelnik ma wybór, a w istocie wiele różnych możliwości wyboru interpretacyjnego w zależności od tego, jak jest do "czytania" przygotowany, to znaczy, jakie ma wykształcenie, doświadczenie literackie i upodobania. Wszystko zaczyna się jak to zwykle u McEwana bardzo niepozornie:

"...Joe - autor książek popularnonaukowych, jego piękna żona Clarissa, piknik po dłuższym rozstaniu... I wypadek, który sam w sobie był wstrząsający, ale przecież w końcu by o nim zapomnieli - podczas próby ratowania chłopca [z wymakającego się spod kontroli balonu], w sposób głupi i niepotrzebny ginie jeden z przypadkowych ratowników. Dla Joego właśnie wtedy zaczyna się koszmar - jedno spojrzenie, pełne współczucia i niczego więcej sprawia, że zostaje obdarzony namiętną, szaloną, irracjonalną miłością przez chłopaka imieniem Jed. Dręczony telefonami, listami, wizytami, oskarżany o kuszenie i wysyłanie tajemnych sygnałów, sam zaczyna popadać w szaleństwo... przynajmniej w opinii otoczenia. Policja, a nawet ukochana żona, bagatelizują jego obawy, więc Joe musi sam zadbać o swój spokój i bezpieczeństwo..."[Vaverica] - mamy tutaj co najmniej parę gatunków i wątków literackich do analizowania, począwszy od kryminału, przez powieść sensacyjną, horror, aż po powieść psychologiczną z elementami romansu, co pozwala nam bawić się motywami czy wątkami wziętymi od takich mistrzów jak Edgar Allen Poe, Zygmunt Freud, Agatha Christie czy Stephen King.

 

Najnowsza powieść Iana McEwana "Sobota" niczym szczególnym nie wyróżnia się wśród jego pozostałych książek. Można nawet zauważyć pewien nadmiar bardzo intrygującej, aczkolwiek znacznie już wyeksplatowanej w poprzednich powieściach, maniery kompozycyjnej autora. Po raz kolejny mamy do czynienia z fabułą opartą na chwycie literackim polegającym na "rozpracowywaniu" sytuacji, w której zwykle, normalne, banalne zdarzenie, bo nawet nie wydarzenie, urasta to rangi sytuacji granicznej, zasadniczej, która stawia bohatera w kompletnie nowej, nieoczekiwanej, często mu obcej a nawet brutalnej perspektywie istnienia, czy mówiąc zwyczajniej - życia. Jak się powszechnie uważa:

"termin sytuacje graniczne (Grenzsituationen, K. Jaspers, 1919 r.) określa swoistość sposobu istnienia człowieka jako konkretnego bytu, uwikłanego w antynomiczną strukturę świata oraz podejmującego ? zawsze fragmentaryczne i względne ? próby wyjaśnienia ludzkiego losu. 'Sytuacjami granicznymi nazywam to, że nie mogę żyć bez walki i cierpienia, że biorę na siebie winę i nie mogę tego uniknąć, wreszcie, że muszę umrzeć. (...) Są jak mur, o który uderzamy, o który się rozbijamy. Nie potrafimy ich zmienić, lecz jedynie naświetlić. Nie da się ich oddzielić od samego istnienia empirycznego' (K. Jaspers, Filozofia, t. III, s. 2). 'Warto zauważyć, że ludzkie bytowanie nie jest faktem, trwaniem podobnym do istnienia rzeczy, ale jest możliwością, wielością rozstajnych dróg, dramatycznych prób ocalenia głębszej wartości własnego życia, nadawaniem sensu nicości oraz - ostatecznie - bytem - ku - śmierci' (M. Heidegger)". [Skurjat]

 

"Sobota" jest idealną próbą zilustrowania tej definicji. Główny bohater, przez uczestnictwo w zupełnie banalnym i niegroźnym wypadku samochodowym, jakich setki zdarzają się codziennie w Londynie wywołuje cały łańcuch wydarzeń, które karzą mu szukać nowych odpowiedzi na stare pytania o istotę rodziny, drugiego człowieka, miłości, wzajemności, pracy, odpowiedzialności, wolności, zagrożenia i wielu innych fundamentalnych kategorii, z którymi świadomie lub nie, musimy sobie codziennie radzić. Znakomitym pretekstem do uwikłania bohatera w tak skomplikowany splot istotnych egzystencjalnych wyzwań są:

"wydarzenia związane z zamachem na WTC. Neurochirurg, Henry Perowne, 15 lutego 2003 roku, a więc niemalże półtorej roku po ataku na WTC, budzi się o 3:40 rano i niespodziewanie zauważa katastrofę [jakiegoś] samolotu na londyńskim lotnisku. To zdarzenie zmusi go podczas sobotniego dnia, do analiz amerykańskiej katastrofy i odbywającej się właśnie potężnej manifestacji przeciwko wojnie w Iraku, a także do refleksji nad pracą, życiem swoim i swojej rodziny, o którą w ten dzień przyjdzie mu zawalczyć". [Michałkowska]

 

Mc Ewan nie pisze jednakowoż powieści politycznej czy społecznie zaangażowanej. Wszystko, co dzieje się w "Sobocie", jest przefiltrowanym przez doświadczenia Henriego obrazem świadomości człowieka współczesnego, który musi po 11 września od nowa ustosunkować się do takich kategorii jak terroryzm, przemoc, fanatyzm, granice wolności religijnej, emigracja i wielu innych, ale McEwan każe swemu bohaterowi analizować te współczesne wyzwania w kontekście i z perspektywy rodziny, czyli osób mu najbliższych. Taki intymny, indywidualny, bardzo prywatny punkt odniesienia powoduje, że świat powieści staje się wiarygodny i nieszablonowy, mimo że obejmuje tylko jedną jedyną sobotę - dzień jak nie co dzień.

 

Zbyszek Kruczalak

www.domksiazki.com

 

 

 

Wszystkie cytaty pochodzą z: 

Sobota, Ian McEwan, wyd. Albatros, 2005, s.319.

Jan Tomkowski, Arcydzieła nijakości - Polscy pisarze nie potrafią zdobywać serc czytelników, w: Tygodnik "Wprost", Nr 1099 (21 grudnia 2003).

Kamila Michałowska, Sobota Iana McEwana w: Wirtualna Polska - recenzje.

Vaverica, Przetrzymać tę miłość w: Bibionetka.pl - recenzje

Marta Sikorska-Celka, Amsterdam w; NowaKultura.pl - recenzje

Krystyna Skurjat, Wobec zawodności świata - sytuacje graniczne, w: Głos Uczelni, maj 2005, nr 140.