SEARCH
Phone orders. Call: 877.567.BOOK
773.282.4222

Co czytają Polacy? Małgorzata I. Niemczyńska 1/7/2008 12:00:00 AM Zródło: Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl
Polski rynek książki od roku 1991 powiększył się dziesięciokrotnie. W 2007 roku przychody wydawnictw były rekordowo duże, ukazało się prawie 13 tys. nowych tytułów. Jakie książki napędzają tę lokomotywę?


Ponad połowa rekordowego przychodu (2490 mln zł) to oczywiście zasługa publikacji fachowych (prawo, biznes i informatyka), słowników, encyklopedii i podręczników. A reszta?

Bestsellery to świetne urządzenia: wiadomo, jakie książki kupować, i nie trzeba ich czytać - mawiał amerykański komik Danny Kaye. Problem w tym, że w Polsce "bestseller" to termin względny.

Numer jeden to bezspornie "Świadectwo" kardynała Stanisława Dziwisza i Giana Franca Svidercoschiego (TBA Komunikacja Marketingowa) - w 2007 roku rozeszło się w liczbie 850 tys. egzemplarzy. Potem długo nic. Miejsce drugie (170 tys.) należy ex aequo do książek "Kuchnia Polska. 1001 przepisów" Ewy Aszkiewicz (Publicat) oraz drugiego tomu "Nowych przygód Mikołajka" (Znak). To i tak niewyobrażalnie dużo w porównaniu z pozycjami, które wydawnictwa uważają za swoje ubiegłoroczne hity.

Dla EMG jest to wydana w 2006 r. powieść "Dwanaście" Marcina Świetlickiego. - Byliśmy przekonani, że "Trzynaście" zdetronizuje "Dwanaście" - mówi Irek Grin, redaktor prowadzący serię Polska Kolekcja Kryminalna. - Jednak "Trzynaście" tylko wzmogło zainteresowanie poprzednią powieścią Świetlickiego, której sprzedaż sięgnęła 20 tys. egzemplarzy. Zważywszy na impresyjny charakter prozy kryminalnej Świetlickiego, mamy powód do dumy - dodaje.

W Korporacji Ha!art sukcesem jest już tysiąc - taki wynik osiągnęły m.in. "Tekstylia bis" pod redakcją Piotra Mareckiego oraz aborcyjny coming out Marty Dzido "Ślad po mamie". Ponad średnią wciąż wybija się tylko przeszło dwuletnie "Lubiewo" Michała Witkowskiego, które w 2007 roku znalazło 4,5 tys. nowych czytelników. - Nie jesteśmy wydawnictwem nastawionym na zysk - zaznacza Martyna Sztaba, prezes zarządu. - Zależy nam na promowaniu nowych zjawisk w literaturze.

W Universitasie tylko cztery tytuły przekroczyły w ubiegłym roku tysiąc sprzedanych egzemplarzy, najlepsze były "Pisma wybrane Władysława Bartoszewskiego" pod redakcją Andrzeja Kunerta (I tom - nieco ponad 2 tys., II tom - 1 tys.). Bestseller Iskier to wciąż "Hobbit" J.R.R. Tolkiena (12 tys.), a młodej oficyny popularyzującej najnowszą literaturę iberoamerykańską Muchaniesiada.com - "Noc jest dziewicą" Jaime Baylego (2 tys.).

W wydawnictwie Czarne najlepiej sprzedawały się dwa landy: zbiór reportaży "Gottland" Mariusza Szczygła (16 tys., premiera jeszcze w 2006 r.) oraz proza podróżnicza "Dojczland" Andrzeja Stasiuka (15 tys., premiera w październiku 2007).

Wśród pierwszej dziesiątki bestsellerów Czytelnika tylko pierwszy tom "Dzienników" Jarosława Iwaszkiewicza (przeszło 10 tys. sprzedanych egzemplarzy) nie jest autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego. Pierwsze miejsce zajmuje "Heban" (ponad 33 tys.), dziesiąte - "Wojna futbolowa" (8,5 tys.).

Książki zmarłego w ubiegłym roku reportażysty dobrze sprzedały się też w Znaku ("Podróże z Herodotem" - 44 tys., "Rwący nurt historii" - 35 tys.), podobnie jak wydane przez Świat Książki rozmowy Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetko "Kapuściński: nie ogarniam świata" (77 tys.). Jednak opublikowany nakładem Wydawnictwa Literackiego tomik poezji Kapuścińskiego "Prawa natury" nie znalazł się nawet w pierwszej dwudziestce rynkowych hitów oficyny.

W Znaku na sprzedaż przełożyło się medialne zamieszanie wokół książki ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego "Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej". Temat lustracji duchownych skusił przeszło 150 tys. czytelników. - Był to dla Znaku kolejny dobry rok - twierdzi Jerzy Illg, redaktor naczelny. Wydany przez krakowską oficynę "Traktat o łuskaniu fasoli" Wiesława Myśliwskiego zebrał w ubiegłym roku dwie ważne nagrody - Nike i Gdynię - i rozszedł się w liczbie 38 tys.

Nieoczekiwany Nobel dla Doris Lessing zwiększył zainteresowanie książkami PIW-u ("Piąte dziecko" - 20 tys., "Podróż Bena" - 14 tys.) i WL-u ("Pamiętnik przetrwania" - 17 tys.). Chętniej kupowany był jednak wydany przez WL wcześniejszy noblista. Powieść "Nazywam się Czerwień" Orhana Pamuka rozeszła się w liczbie 42 tys. WL może być też zadowolony ze sprzedaży najnowszej książki Olgi Tokarczuk. "Bieguni" od jesieni trafili w ręce przeszło 30 tys. czytelników.

Wśród popularnych współczesnych polskich pisarzy wyróżnia się Marek Krajewski - jego najnowsza "Dżuma w Breslau" zainteresowała przeszło 43 tys. amatorów kryminałów retro. W W.A.B. lepsza była tylko Dorota Zawadzka z poradnikiem "I ty możesz mieć superdziecko" (blisko 70 tys.), nieźle radził sobie Jacek Dehnel z nagrodzoną Paszportem "Polityki" powieścią "Lala" (34,5 tys.).

Na przyzwoite wyniki sprzedaży miewały wpływ dobrze rozreklamowana ekranizacja (wydane przez Świat Książki "Pachnidło" Patricka Sueskinda rozeszło się w nakładzie 144 tys., "Miłość w czasach zarazy" Marqueza z katalogu Muzy - 32 tys.), wizyta zagranicznego autora w Polsce ("Zakochany duch" Jonathana Carrolla, który ukazał się nakładem Rebisu, osiągnął wynik 31,5 tys.) lub polityka ("Wysadzić Rosję" Aleksandra Litwinienki i Jurija Felsztinskiego, Rebis, 42 tys.).

Na zestawieniach nie odbiło się głośne w ubiegłym roku modyfikowanie listy lektur szkolnych. - Od lat naszą najlepiej sprzedającą się książką jest Hanny Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem" - mówi Krystyna Krynicka z a5. - Co roku wydajemy około 15 tys. egzemplarzy, w sumie już 150 tys. Mimo wycofania książki ze spisu lektur przez ministra Giertycha (jedynej pozycji o Holocauście) sprzedaje się ona na tym samym poziomie co zawsze.

Krytyczne wydanie "Ferdydurke" (WL) rozeszło się w nakładzie przekraczającym 20 tys. Dodany zaś do spisu lektur "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" Pawła Zuchniewicza (Prószyński i S-ka) wypadł nieco lepiej - sprzedano 23 tys. egzemplarzy.

Mizernie sprzedaje się w Polsce poezja. 20 tys. zbioru "Miłość szczęśliwa i inne wiersze" Wisławy Szymborskiej (a5) to chlubny wyjątek.

Poeta Jarosław Marek Rymkiewicz wydał w zeszłym roku esej "Wieszanie". 4 tys. sprzedanych egzemplarzy wydawnictwo Sic! uważa za duże osiągnięcie. - To książka, która nikogo nie pozostawiła obojętnym - twierdzi Ewa Witkowska, sekretarz oficyny. - Pomógł jej zapewne głośny wywiad autora dla "Rzeczpospolitej", w którym Rymkiewicz stwierdził, że Jarosław Kaczyński "ugryzł w dupę żubra", a tym żubrem jest Polska - opowiada Witkowska.

Poeci, którym zamieszania nie udało się wzbudzić, muszą się zadowolić nakładami sięgającymi tysiąca egzemplarzy i słowami Roberta Gravesa: "Wprawdzie poezja nie przynosi pieniędzy, ale z kolei w pieniądzach nie ma nic poetycznego".


Małgorzata I. Niemczyńska