SEARCH
Phone orders. Call: 877.567.BOOK
773.282.4222

W obronie nadziei - Sześćdziesiąt lat pamięci Maciej Łukasiewicz 7/31/2004 12:00:00 AM Zródło: Rzeczpospolita.pl
W obronie nadziei







Tyle rocznic Powstania Warszawskiego już minęło... W piątą rocznicę (rok 1949) w komunistycznych więzieniach osadzono już tysiące żołnierzy Armii Krajowej i niemal wszystkich żołnierzy harcerskich batalionów. Torturowano ich i zabijano, jak Janka Rodowicza "Anodę". Od roku nie żył rtm. Witold Pilecki, bohater narodowy zamordowany przez krzywoprzysiężny sąd.


W dziesiątą rocznicę (1954) nikogo nie wypuszczono, a żołnierze AK tracili w więzieniach młodość, zdrowie i życie. Rok wcześniej zamordowano gen. Augusta Emila Fieldorfa, niezłomnego dowódcę Kedywu AK.


W piętnastą rocznicę (1959) niemal wszyscy żołnierze AK byli na wolności, z wieloletnim opóźnieniem rozpoczynając studia, zakładając rodziny. Ale wierni akowskiej tradycji mieli kłopoty ze znalezieniem pracy, zaistnieniem w życiu publicznym, a teczki wielu z nich bezpieka przechowywała po rok 1989.


W dwudziestą piątą rocznicę (1969) byłych żołnierzy AK Moczar mamił ZBoWiD-em, a Gomułka odsądzał od czci i wiary żołnierza wileńskiej brygady AK, znakomitego pisarza historycznego - Pawła Jasienicę.


W trzydziestą piątą rocznicę (1979) kwatery powstańcze na Powązkach odwiedziły dziesiątki tysięcy ludzi, zapalając znicze również w Dolince Katyńskiej. Bezpieka filmowała ich i inwigilowała.


W czterdziestą rocznicę (1984) było podobnie, ale nad głowami tłumów powiewały sztandary i transparenty "Solidarności". Władze zaś rozwiązały autentyczny społeczny komitet budowy pomnika Powstania Warszawskiego.


W pięćdziesiątą rocznicę (1994) prezydent suwerennej nareszcie Rzeczypospolitej podejmował prezydenta Niemiec, który przeprosił za niemieckie okrucieństwa. Prezydent Rosji nie raczył przybyć. Na Powązki przyszły tysiące harcerzy, a jedna z gazet dała tytuł: "Zwycięstwo po półwieczu". Ilu powstańców warszawskich go doczekało?


Dziś obchodzimy rocznicę sześćdziesiątą. Warto być przygotowanym na pytanie ze strony tych żołnierzy AK, którzy doczekali: co robicie z szansą, jaką wreszcie daje Polsce historia? Warto szczególnie, by odpowiedzieli na to pytanie ci, którzy od tak niedawna czczą powstańcze rocznice, ale za to od razu w pierwszym szeregu.


Maciej Łukasiewicz